coke
Adres
Zarejestrowany
Ostatnio zalogowany
07.04.2012
Teraz
online
Profil oglądano
Ulubiony kolor
Ulubiony film
Władca Pierścieni, Piraci Z Karaibów, V Jak Vendetta, Titanic, Dirty Dancing, Gwiezdne Wojny, Kevin Sam W Domu, Cztery Pokoje, Love Actually, Bękarty Wojny
Ulubiony serial
Ulubiony aktor
Johnny Depp, Edward Norton, Julia Roberts, Colin Firth, Keanu Reeves, Michał żebrowski, Natalie Portman, Kirsten Dunst, Leo Dicaprio
Ulubiony reżyser
Ulubiony napój
Kawa, Gin Z Tonikiem, Redd's Red, Soczek Jabłuszkowy, Soczek Pomarańczkowy
Ulubiona książka
Władca Pierścieni, Paragraf 22, Saga O Wiedźminie, Pulpecja, Bolesne Dojrzewanie Adriana Mole'a
Lubię
Fantastykę, Lato, Psiaki, Szpilki, Kolorowe Paznokcie, Drowy
Nie lubię
Zainteresowania
Grafika Komputerowa, Html, Fantastyka, Literatura (od Strony Czytelnika Jak I Autora), Budownictwo!
Narzędzia
Komentarze
Musisz być zalogowany żeby dodawać komentarze
Jak miło się czyta takie długie komentarze. Dziękuję
Błędy poprawiłam według instruktarzu. Jak najszybciej postaram się wyłapać jeszcze te, które umknęły mi wcześniej. Zawsze mam z tym straszne problemy -.-
Strasznie się cieszę, że Ci się spodobało. Mam tylko nadzieję, że nie spuchnę od tych pochwał i że kolejny rozdział będzie różnie satysfakcjonujący^^
Pozdrawiam, Erison.
onek jelonek
Ha, chętnie poczytam Lustro, uwielbiam to opowiadanie, na 99% przeczytałam te dwa ostatnie rozdziały na zapiskach, ale jeszcze raz nie zaszkodzi ^^ Wielkie dzięki za pamięć
Blog na razie mam ukryty i zamknięty, ale trzymam nazwę z sentymentu i dlatego, bo być może będę tam wrzucać aktualną wersję Wrzosa. Jeszcze się nie zdecydowałam
isamar
Tak, wiem, że to Ty xD Zdążyłam już obejrzeć wszystkie Twoje blogi i profil; zawsze maniacko sprawdzam, kim mniej-więcej są ludzie, z którymi rozmawiam ^^
Komentowaniem moich miniaturek zupełnie się nie kłopocz; cieszę się, ze Ci się podobają i odczuwam satysfakcję, kiedy nadal są czytane i komentowane, ale dla każdej minął już okres mojego większego nią zainteresowania. Poza tym brudna prawda jest taka, że nigdy nie były odbierane tak, jak ja je odbierałam lub chciałabym, żeby były odbierane - minusy pisarstwa, cóż zrobić.
Tak, mieszkam w Lublinie i faktycznie odnoszę wrażenie, że kiedyś już ten temat poruszałyśmy - Ty chyba również, prawda? xD Od poniedziałku będę studiować na UMCSie, filologię polską i dziennikarstwo w ramach MISHu. Marzyła mi się Jagiellonka albo chociaż Poznański Mickiewicz i prawdopodobnie mogłabym się dostać, ale nie miałam możliwości wyjechać; albo po prostu za mało się starałam. W każdym bądź razie nie narzekam (na razie xD) i mam nadzieję, że jakoś to będzie.
Chwilowo wróciłam do pisania - po przerwie na maturę, powiedzmy - i chociaż ten samorozwój nie przebiegał tak, jakbym chciała, to śmiem twierdzić, że jestem na wyższym poziomie niż w roku 2006. Raz, samo kształcenie przez pisanie, dwa - kolejne lektury, trzy - dojrzałość; jakby nie było, wtedy miałam 14 lat, teraz prawie 20.
A jeśli chodzi o hasło, powinno być Ci wstyd - przecież to cytat z Władcy Pierścieni xD Hasło to mellon, przyjaciel. Ale mój blog raczej nie przedstawia sobą żadnej wartości i sama rzadko tam zaglądam; istnieje głównie dlatego, ze szkoda mi go stracić po tylu latach, a poza tym bardzo bym nie chciała, żeby ktoś przejął adres. W razie czego dysponuję też mailem (isamar[at]interia.pl) i gadu (3051341), nie krepuj się 
isamar
Cześć, Gwen. Nie sądziłam, że jeszcze kiedyś będę z Tobą rozmawiać
Śmiem nie zgodzić się, że fanfitcion to obciach; wystarczy popatrzeć na Mirriel czy te anglojęzyczne, tomowe fiki, które zdołały dotrwać do końca. Ja bym raczej stwierdziła, żeśmy za późno się za to zabrały, albo z za małym samozaparciem. Teraz już trochę za późno na pisanie rzeczy wielkich - i dlatego między innymi zostawiłam Dzieje w cholerę i zajęłam się sześcioczęściową Hermioną. Ale trudno z tego wyjść, fanfitcion strasznie wciąga.
Ciesze się, że nadal potrafię Cię zaczarować słowem, tak w ogóle
Pozdrawiam,
Is

Hej hej
Dzięki za te wszystkie komplementy, ale prawdę mówiąc, jeszcze nie wiem, czy zasłużone. Zmieniacz czasu mnie także przeraża, przed brakiem logiki ratuję się tym, że to okaz specyficzny, o którym nie do końca wiadomo, jak działa. I cóż, mam koncepcję, ale widzę w niej pewne luki. Tak więc jeszcze z tym planem różnie może być.
Literówkę poprawiłam, a to zaprzeczenie Fitzgeralda (staram się jak mogę nie ujawniać tego w opowiadaniu, ale za każdym razem, gdy o nim myślę, w pierwszej chwili mówię "Dumbledore" xD), a właściwie sprostowanie, dotyczy tego, że Klemens powiedział "później", co z toku wypowiedzi brzmiało jak "zaraz później", podczas gdy minęło 10 minut. I ogólnie mam świadomość, że rozmowa brzmi dosyć sztywno i spróbuję coś jeszcze z niej wykrzesać przed wrzuceniem na Mirriel, ale po dotychczasowych próbach widzę, że tak po prostu będzie musiało pozostać.
I ogólnie, bardzo się cieszę, że komuś moje maleństwo się podoba ^^
Pozdrawiam,
Is.